Aglio, olio e peperincino, czyli makaron z czosnkiem, oliwą i chili

Najbanalniejszy z możliwych włoskich makaronów. Prawdziwy król prostoty, a ma wszystko to, czego potrzeba, by oczarowywać swoim smakiem. Przednia oliwa z pierwszego tłoczenia, aromatyczny czosnek, pikantne papryczki chili, a do tego posiekana natka pietruszki i odrobina ulubionego twardego sera. Kto nie wierzy, że to wystarczy, by dopieścić kubki smakowe i zaspokoić potrzebę na coś pysznego, niech najpierw spróbuje, bo aglio, olio e peperoncino zaskakuje i zachwyca.

101 Aglio, olio, peperoncino V2

Nie trzeba namawiać mnie na makaron. Jeden z najgenialniejszych wynalazków kulinarnych ma u mnie w kuchni swoje honorowe miejsce – duża, pojemna szuflada pełna jest makaronów o wszelkich kształtach. Sięgam do niej często i uzupełniam regularnie, aby przypadkiem nie zabrakło mi rurek czy kokardek właśnie wtedy, gdy najbardziej mam na nie ochotę. Makaron, główka czosnku, pomidory w puszce, ulubione zioła i oliwa – te produkty zawsze mam w kuchni pod ręką. Bez nich czuję się jak bez ręki, jak niektórzy, gdy nie ma w domu chleba.

Niekiedy dopada mnie jednak ochota na coś jeszcze prostszego, coś co ukoi nagłą potrzebę na pyszne jedzenie, przygotowuje się szybko i jest idealne dla jednej głodnej osoby. W takich chwilach, jeśli tylko mam w lodówce papryczkę chili i natkę pietruszki, przygotowuję sobie właśnie spaghetti aglio, olio e peperoncino, czyli makaron z czosnkiem, oliwą i ostrą papryczką.

101 Aglio, olio, peperoncino V3

Aglio, olio e peperoncino
porcja dla jednej osoby

  • ok. 100 g makaronu spaghetti
  • 1 mała lub 1/2 większej papryczki chili
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • oliwa
  • starty parmezan lub inny twardy ser
  • sól, pieprz

Makaron ugotuj w osolonym wrzątku zgodnie z przepisem na opakowaniu. W międzyczasie posiekaj drobno papryczkę chili, czosnek obierz i pokrój na cieniutkie plasterki, posiekaj natkę pietruszki. Gdy makaron jest już niemal gotowy, na patelni rozgrzej 3-4 łyżki oliwy, dodaj czosnek i chili i pozwól im się leciutko podsmażyć na niewielkim ogniu, tak aby cała oliwa nabrała ich oszałamiającego aromatu. Odcedź makaron i dodaj go na patelnię, wymieszaj dokładnie tak, aby każda nitka pokryła się oliwą, dodaj natkę pietruszki, lekko posól i popierz do smaku. Przełóż na talerz i posyp startym serem. Zajadaj od razu.

Jeśli spaghetti aglio, olio e peperoncino nie przekonuje cię jako samodzielne danie, to idealni sprawdzi się ono jako dodatek do grillowanej piersi z kurczaka czy łososia. Do tego lekka sałatka z pomidora z bazylią i oregano i pyszny, pełen różnorodnych smaków obiad gotowy.
Użyj tyle czosnku i chili, ile lubisz – jeśli za nimi nie przepadasz, to raczej nie jest danie dla ciebie, ale jeśli lubisz umiarkowanie, wystarczy ząbek lub dwa zamiast czterech. Kiedy je podsmażasz, nie pozwól im się zrumienić. Tak podsmażony czosnek zrobi się gorzkawy i nici z pysznego dania. Oliwa ma być gorąca, ale nie płonąca.
Nie kombinuj z olejem słonecznikowym lub rzepakowym. Generalnie olej rzepakowy to podstawowy olej w mojej kuchni, ale do tego dania się ie nadaje. To musi być dobrej jakości oliwa extra vergine, jej charakterystyczny smak jest tu niezbędny tak samo, jak reszta składników. Jak wybrać dobrą oliwę? Przeczytaj dokładnie etykietę. Oliwa powinna być z pierwszego tłoczenia oliwek, tłoczona mechanicznie, nie z wytłoczyn, nierafinowana. Najlepiej by była w ciemnej, szklanej butelce, bo w jasna nie chroni jej przed światłem słonecznym.

101 Aglio, olio, peperoncino V1

 

 

3 komentarze

  1. pychotka! wyszlo lepsze niz jadlam w restauracji hihi. dzieki za sugestie z lososiem, udekorowalam pomidorkami koktajlowymi ktore zniknely z talerza wraz ze spaghetti. dzieki za przepis 😀

  2. Przepyszne danie! Proste i szlachetne. Chciałabym Ci pogratulować bloga – świetnie napisane teksty, doskonale się to czyta, a dodatkowym bonusem są świetne dania. Mam nadzieję, że dalej piszesz!

    • Joasiu!
      Bardzo dziękuję, zawsze niezmiernie mi miło czytać takie słowa!
      Nie zniknęłam, piszę, i co najważniejsze gotuję, choć ostatnio zaprzątały mnie inne sprawy i blog zszedł zdecydowanie na dalszy plan.
      Pozdrawiam ciepło i zapraszam po kolejne wpisy i przepisy 🙂
      Iga

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)