Błyskawiczne spaghetti bolognese

 Bywają okresy, kiedy jestem naprawdę brak mi czasu. W takie trudne dni nic tak nie poprawia humoru, jak comfort food – potrawy, które kojąco wpływają na naszą psychikę, kojarzące się z domem, ciepłem, spokojem ducha czy budzące miłe wspomnienia. Każdy co innego uzna za swoje comfort food,w zależności od upodobań i życiowych doświadczeń. Jednym z moich ulubionych dań, które momentalnie pozytywnie wpływają na mój nastrój, jest błyskawiczne udawane spaghetti bolognese, czyli makaron w sosie mięsno-pomidorowym.

szybkie spaghetti bolognese V1

Piszę o tym daniu, jako o udawanym spaghetti bolognese, ponieważ do przygotowania prawdziwego sosu bolońskiego potrzeba zarówno więcej czasu, jak i bardziej różnorodnych składników. Ta wersja to szybka inspiracja tym klasyczną i chyba najczęściej kojarzoną (zaraz po pizzy) z włoska kuchnią potrawą. Ratuję się tym makaronem zawsze, gdy mam serdecznie dość wszystkiego oraz zawsze gdy zwyczajnie mam na niego ochotę – bo krótko mówiąc go uwielbiam. Podsmażone z dużą ilością czosnki, bazylii i oregano mielone mięso, uduszone w intensywnie pomidorowym sosie i otulone rozpływającym się od temperatury żółtym serem, a do tego oczywiście m a k a r o n – niebo w gębie!

szybkie spaghetti bolognese H1

Błyskawiczne spaghetti bolognese

  • opakowanie makaronu spaghetti (lub innego, dowolnego wedle uznania)
  • 500 ml przecieru pomidorowego
  • 500 g mięsa mielonego (np. z łopatki wieprzowej)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy z oliwek
  • suszona bazylia i oregano
  • sól, pierz, słodka i ostra papryka
  • starty żółty ser

Makaron ugotuj w osolonym wrzątku według przepisu na opakowaniu.
Na patelni rozgrzej oliwę, a następnie podsmaż na niej lekko przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodaj mięso i podsmażaj mieszając, aż przestanie być surowe. W międzyczasie lekko je posól, popieprz, dopraw 2 dużymi szczyptami ziół oraz zdecydowanie mniejszymi słodkie i ostrej papryki – do smaku.
Dodaj przecier pomidorowy i dokładnie wymieszaj zawartość patelni, zmniejsz ogień i pozwól całości zagotować się pod przykryciem. Spróbuj sosu i dopraw, jeśli uznasz, że jest za mało wyrazisty.
Makaron wyłóż na talerz, do miski lub tak, jak ja, do wielkiego kubka. Polej sosem i posyp startym żółtym serem. Smacznego!

Zamiast przecieru możesz dodać puszkę pomidorów bez skóry lub przygotować własny sos ze świeżych pomidorów, jeśli akurat mamy odpowiedni sezon. W tym celu najpierw sparz pomidory i ściągnij z ich skórę – nie ma nic gorszego niż nieprzyjemne kawałki skórki, pływające w sosie.
Czasem do czosnku dodaję naprawdę cieniutko posiekaną małą cebulę – drobniusieńko, bo jej kawałków w sosie także nie akceptuję 🙂 Ilość czosnku zależy natomiast wyłącznie od nas – ja go wręcz uwielbiam!
Najczęściej używam mięsa mielonego z łopatki wieprzowej, rzadziej drobiowego i wołowego, a zdecydowanie odradzam kupowanie taniego mięsa garmażeryjnego, składającego się z samego tłuszczu i wypełniaczy. Jest po prostu paskudne, warto zainwestować 3-4 złote więcej w dobrej jakości mięso. Idealnie jest zmienić je samemu lub w poprosić, jeśli oczywiście mamy taką możliwość, o zmielenie wybranego przez nas kawałka, jednakże… nie zawsze mamy dostęp do takiej opcji.
Aż za często przesadzam z pieprzem i ostrą papryką, a czasem także z piekielnie ostrym pieprzem kajeńskim – ale co tam, uwielbiam pikantne jedzenie. Jeśli także je lubisz, nie żałuj przypraw.
Ten makaron powstaje często bardzo spontanicznie, zwykle z zapasów: na kuchennej półce zawsze stoi przecier lub puszka pomidorów, a w zamrażalniku jest żelazna porcja mielonego mięsa. Nie zawsze natomiast mam w lodówce parmezan, pecorino czy grana padano, które świetnie nadają się do sosów. W takich przypadkach wystarcza kawałek zwykłej goudy lub innego, ulubionego  żółtego sera.

szybkie spaghetti bolognese V2

11 komentarzy

  1. Coś normalnego po tym świątecznym obżarstwie:)

  2. Przedwczoraj zrobiłem taki sos, pierwszy raz w życiu, ze świeżych pomidorów i bez papryki, nie żałowałem za to pieprzu. Pycha, sam wciągnąłem ponad połowę tego co upichciłem. 🙂
    I nie mogę się doczekać, aż ugotuję i zaserwuję ten sos dziewczynie (na razie, niestety, dzieli nas Morze Północne), bo dopiero kiedy zrobiliśmy razem pizzę, zachciało mi się robić w kuchni coś więcej poza zmywaniem naczyń. :)))
    pozdrawiam

    • Gotowanie z kimś i dla kogoś jest super, nie tylko dlatego, że samemu przyrządzony posiłek jest zawsze najpyszniejszy, przede wszystkim dlatego, że wspólne gotowanie i jedzenie zbliża. A propos pizzy, to przygotowując ją samemu możesz zrobić też sos ze świeżych pomidorów, jest o niebo lepszy niż wszystkie gotowce i ketchupy razem wzięte. 🙂
      Mam nadzieję, że Twojej dziewczynie zasmakuje 🙂

      Pozdrowienia
      Iga

  3. Pingback: Ragù alla bolognese – prawdziwy sos boloński do makaronu | Jest Pysznie!

  4. Uwielbiam takie spaghetti, mimo że podobno spaghetti bolognese nie istnieje we Włoszech 😉

  5. Właśnie – takie spaghetti to podobno nie spaghetti, a sos powinno się gotować bardzo długo, w okolicach półtorej godziny. Ja chyba jednak wolę tę szybszą wersję, bo ta dłuższa mi wychodzi po prostu niesmaczna 😀

    • Cóż, kwestia gustu – ja lubię oba sosy 🙂

      Pozdrawiam
      Iga

      PS. Nie przeszkadza mi reklamowanie własnych stron i blogów, ale pragnę nadmienić, że jako administrator tego bloga widzę, że wszystkie ostatnie komentarze dodałaś/łeś z tego samego adresu email, za każdym razem podpisując się inaczej, a jako link podajesz całą masę dziwnych stron. Komentarze są mniej lub bardziej merytoryczne, więc zostawiam, ale proszę nie pozycjonować za pomocą mojej pozycji w Google dziwnych serwisów.
      I.

  6. Bardzo smaczn i szybki przepisy Polecam

  7. Pyszne! Moim zdaniem najlepszy przepis, łatwy, szybki i smaczny 😀 Zostawiam linka z wartościami odżywczymi tego spaghetti, dla ciekawych 😀 http://jaktougryzc.com/jak-ugryzc-spaghetti-zeby-bylo-zdrowo/

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)