Cannelloni z tuńczykiem i pomidorami

Makarony często goszczą na moim stole. Uważam je za jeden z najgenialniejszych kulinarnych wynalazków i wprost uwielbiam za prostotę, niezliczoną ilość możliwości ich podania i mnogość rozmiarów, kształtów i kolorów. Nie nudzą mi się, oj nie. Oprócz tych, które stworzone zostały do gotowania, są jeszcze takie typy makaronów, które istnieją po to, by je zapiekać. Jednym z nich są cannelloni.

063 Canelloni z tunczykiem V3

Cannelloni to długie rurki o średnicy ok 2-3 cm, które nadziewa się dowolnym farszem, układa w naczyniu żaroodpornym i wstawia do pieca. Podobnie jak lasagne, jeśli farsz jest dostatecznie wilgotny, nie trzeba ich nawet wstępnie obgotowywać, by zmiękły – po wyjęciu z piekarnika będą rozkosznie rozpływały się w ustach.
Do makaronowych zapiekanek niezwykle smacznie sprawdza się sos beszamelowy, który choć do dietetycznych nie należy, to jego kremowa konsystencja i delikatny smak są doskonałym uzupełnieniem dania.
Farsz, którym nadziałam swoje cannelloni, jest delikatny, niezbyt przytłaczający, a jednocześnie pełen aromatów i smaków. Pomidory i tuńczyk to dobrany duet, który z pewnością posmakuje także tym, którzy nie są wielkimi fanami ryb.
Chociaż zapiekane makarony wymagają od nas nieco więcej czasu i pracy, to efekt końcowy jest zdecydowanie wart naszego poświęcenia. Zwłaszcza, że nie mówimy tu wcale o godzinach spędzonych nad wrzącymi garami, a jedynie o dwóch kwadransach zamiast jednego. A zatem do dzieła!

063 Canelloni z tunczykiem V4

Cannelloni z tuńczykiem i pomidorami
dla 3-4 głodnych osób

  • ok. 12 rurek cannelloni
  • ok. 100-150 gramów startego żółtego sera
  • 1 puszka tuńczyka w wodzie
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 średnia cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • garść czarnych oliwek
  • oliwa z oliwek
  • oregano, rozmaryn, bazylia
  • sól, pieprz, słodka i ostra papryka
  • opcjonalnie odrobina chili w płatkach lub pieprzu kajeńskiego

Sos beszamelowy

  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka mąki
  • 1 szklanka mleka
  • gałka muszkatołowa
  • sól, biały pieprz

Rozgrzej oliwę na patelni i podsmaż drobno posiekaną cebulę i czosnek. Gdy się zeszkli, dodaj odsączonego z zalewy tuńczyka, pomidory z puszki, pokrojone w kosteczkę oliwki, po solidnej szczypcie suszonego oregano i rozmarynu, a także słodkiej i ostrej papryki, a jeśli masz ochotę na odrobinę ostrości dodaj odrobinę chili lub pieprzu kajeńskiego.
Zmniejsz ogień pod patelnią i mieszając od czasu do czasu, gotuj przez około 10 minut, aż zioła i przyprawy oddadzą swoje smaki. Po tym czasie zdejmij patelnię z ognia i pozwól, by farsz nieco wystygł  i nie parzył w palce podczas napełnienia rurek cannelloni.
Możesz próbować nadziewać rurki łyżeczką, jeśli nie lubisz się pobrudzić w kuchni, to jednak będzie dużo bardziej czasochłonne. Dla niecierpliwych i takich, którzy nie mają nic przeciwko używaniu w kuchni rąk, polecam jednak napełniać rurki palcami. Farsz powinien dokładnie wypełniać każdą rurkę. Napełnione układaj ściśle jedna obok drugiej w naczyniu żaroodpornym.

Pora na sos beszamelowy, który wbrew obiegowej opinii wcale nie jest trudny w przygotowaniu.
W rondelku na średnim ogniu rozgrzej masło. Dodaj do niego mąkę i cały czas mieszając podsmażaj, aż mąka zacznie się złocić. Następnie dodaj mleko, szczyptę gałki muszkatołowej, lekko posól i popierz. Mieszaj energicznie, pozbywając się wszystkich grudek, gdy sos zacznie wyraźnie gęstnieć, zdejmij rondelek z ognia. Powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Stygnąc sos będzie gęstniał coraz bardziej, dlatego ważne jest, by przygotować go na krótko przed użyciem, co w tym przypadku oznacza – przed wstawieniem potrawy do piekarnika.
Posmaruj beszamelem rurki ułożone w naczyniu tak, by sos dokładnie je oblepił. Następnie posyp wszystko startym serem i wstaw do nagrzanego piekarnika na ok. 25-35 minut. Wyciągnij cannelloni, gdy ser na wierzchu zacznie się rumienić.
Podawaj gorące. Smacznego!

Taki sos pomidorowo- tuńczykowy podaję także zwyczajnie, z makaronem gotowanymi w wodzie. To lżejsza alternatywa sosu z mielonym mięsem, a równie pyszna.
Kiedyś przygotowywałam sos beszamelowy bez masła, prażąc mąkę (także kukurydzianą) na suchej patelni. Taka forma oczywiście będzie miała o wiele mniej kalorii i jest świetną alternatywą dla przebywających na diecie. Jeśli jednak nie musimy aż tak ściśle liczyć kalorii, nie oszukujmy swojego podniebienia… 🙂 Lepiej nałożyć sobie po prostu o jedną smakowitą rurkę mniej.

063 Canelloni z tunczykiem V2

4 komentarze

  1. Tuńczyk z puszki? Nie lepiej zrobić samemu ?

    • Przepis świetny! Jutro wypróbuję. A dla Pani Klaudii w odpowiedzi na Jej komentarz mam prostą propozycję: proszę wziąć wędkę, udać się na odpowiednie łowisko (tu lekkie przypomnienie: nie nad lokalny staw) i… odłowić stosownego tuńczyka. Nie będzie z puszki. 😉

      • Hej Sławek, i jak wrażenia?
        Są takie gotowe produkty, których od czasu do czasu można użyć, nawet jeśli nie jest to najzdrowsze rozwiązanie. Świeży tuńczyk nie jest produktem łatwo dostępnym, ani tanim, nawet jeśli jego zapuszkowana wersja budzi kontrowersje, to o ile nie jemy jej codziennie, niebezpieczne związki z puszki nie będą miały bardzo negatywnego wpływu. Są jednak rzeczy, które wypada przygotować samemu. Swojego czasu dodałam chyba krytyczny komentarz na blogu Klaudii odnośnie używania kostek rosołowych – mam do nich wybitnie negatywny stosunek, bo akurat przygotowanie bulionu samemu nie jest żadnym wyzwaniem, stąd drobna zemsta Klaudii – nie ma co się przejmować. 😉
        Pozdrawiam ciepło i smacznego weekendu życzę!
        Pozdrawiam
        Iga

        • Miła Ingo!
          Twojej receptury jeszcze nie sprawdzałem. Co do Twojej reakcji na moją ironiczną reakcję – to ją rozumiem. That’s life! 😉
          Wiesz, ja mam dużo większy problem z ostentacyjnym podejściem do mojej osoby (czytaj: wykluczeniem społecznym mnie) na bardzo popularnym portalu za złe intencje, więc… 😉
          Kurs trzymaj. Robisz dobre gary. Ja też staram się „trzymać formę w kuchni” i stąd moje podejście, i komentarze…
          Może… po prostu: takie jest życie? Tak po prostu jest?

          By the way: jutro mam / dzisiaj mam gości których zamierzam powalić papardelle a’lla carbonarra. Mam wewnętrzne przekonanie, że to jest to! Ciężar makaronu wytrzyma ciężar sosu, a o to chyba zawsze chodzi klasykom, czyli… włochom?

          Pozdrawiam smacznie!

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)