Kasza pęczak ze śliwkami duszonymi z miodem

Kasza na stałe zagościła w moim jadłospisie, choć kiedyś nie było jej wcale. Od dzieciństwa nigdy nie kojarzyła mi się z niczym smacznym – okropny był ze mnie niejadek. Tym większe było moje zdziwienie, gdy pełna wątpliwości po raz pierwszy ugotowałam pęczak! Nie tylko okazał się jadalny, ale także naprawdę smaczny, zarówno w wersji wytrawnej, jak i na słodko. Oto kolejna odsłona. Pęczak jesienno-zimowy, ze śliwkami na ciepło, idealny o każdej porze dnia.

Bruschetta z pomidorami i mozarellą

Powszechnie wiadomo, że aby przyjemnie zacząć dzień należy zjeść coś pysznego. Mamy w Polsce swoje własne sposoby, wielce udane, ale nie można odmówić Włochom, że oni także znają się na rzeczy, gdy idzie o proste pyszności. I choć to nie pora na pyszne pomidory, to nawet te zimowe, gdy dojrzeją w ciepłej kuchni przez 2-3 dni, wymieszane ze świeżymi listkami bazylii, potrafią na chwilę przenieść nas w inne miejsce lub czas, gdzie przez otwarte okno wpada ciepłe letnie słońce. Ktoś powie, ze to po prostu grzanki z pomidorami i będzie miał rację. A zatem włoskie grzanki, zwane bruschettami, z dodatkiem pomidorów pachnących bazylią i czosnkiem. Smacznego!

Zalewajka

Nie jestem miłośniczką zup. Nie lubię smaku, konsystencji. Nie lubię pomidorowej, ogórkowej, o mdłości przyprawia mnie jarzynowa, a krupnik jest koszmarem z dzieciństwa. Mogłabym tak wymieniać bez końca, dając upust swojemu niesmakowi do zup. Ale od każdej zasady są wyjątki. W moim przypadku trzy: pierwszy z nich to domowy rosół z kluseczkami, czerwony barszczyk z uszkami lub ziemniakami oraz nieśmiertelna, swojska zalewajka.

Błyskawiczne spaghetti bolognese

 Bywają okresy, kiedy jestem naprawdę brak mi czasu. W takie trudne dni nic tak nie poprawia humoru, jak comfort food – potrawy, które kojąco wpływają na naszą psychikę, kojarzące się z domem, ciepłem, spokojem ducha czy budzące miłe wspomnienia. Każdy co innego uzna za swoje comfort food,w zależności od upodobań i życiowych doświadczeń. Jednym z moich ulubionych dań, które momentalnie pozytywnie wpływają na mój nastrój, jest błyskawiczne udawane spaghetti bolognese, czyli makaron w sosie mięsno-pomidorowym.