Leniwa zupa pomidorowa z ryżem

Można się czasem dwoić i troić, starać i kombinować, a na koniec i tak okaże się, że najsmaczniejsza, najulubieńsza i w ogóle jedyna słuszna zupa pomidorowa to ta najprostsza. Każda pomidorówka, jaką gotuję oczywiście smakuje mojemu drogiemu S., bo co jak co, ale pomidorową to on uwielbia. Ale na nic kuchenne wygibasy, gotowanie ze świeżych pomidorów, włoskich passat, z dodatkiem aromatycznych świeżych ziół. Nie, drodzy państwo. Najlepsza zupa pomidorowa to jak się okazuje rosół i koncentrat pomidorowy.

A zatem… jutro znowu będzie pomidorowa zrobiona z rosołu z wczoraj, wielki gar stoi w kuchni, no zobacz, trzeba zjeść. Co się będzie marnować?

Koncentrat pomidorowy nie jest zły. Mówi się dużo o tym, aby wybierać produkty jak najmniej przetworzone, jednak w przypadku przetworów pomidorowych jest nieco inaczej, Chodzi o likopen zawarty w pomidorach. Likopen to substancja z grupy karotenoidów, barwnik, który odpowiada za kolor pomidorów oraz przeciwutleniacz, wspomagający ochronę przed wolnymi rodnikami. Przetwory pomidorowe zawierają proporcjonalnie o wiele więcej likopenu niż świeże warzywa. Z tego powodu przeciery, koncentraty, a nawet ketchup są mile widzianymi produktami w kuchni, których nie trzeba wcale unikać. Oczywiście, najlepiej przygotowywać przeciery pomidorowe samemu ze świeżych warzyw i zamykać w słoikach na zimę – mamy wtedy pełną kontrolę nad dodatkami, smakiem i jakością przetworów, ale te kupne też nie uczynią nam krzywdy.
Dlatego, pomimo całej mojej niechęci do wysoce przetworzonej żywności, przeciery, koncentraty i pomidory w puszcze – których zużywam dziesiątki opakowań, zwłaszcza w okresie zimowym, to u mnie niemalże produkty pierwszej potrzeby. Jeśli są w mojej kuchennej szafce, to wiem, że nawet przy braku czasu i chęci na gotowanie mogę z nich szybko wyczarować przepyszny obiad.

Jak więc ugotować najprostszą na świecie, najłatwiejszą, najszybszą zupę pomidorową?

Wystarczy, że niedzielnego rosołu – ok. 1,5 litra odlejesz do garnka. Może być nawet mniej – około litra. Można nawet uzupełnić go szklanką czy dwoma wody – jeśli rosół jest esencjonalny i był ugotowany z solidnej porcji warzyw i mięsa, ma tyle smaku, że rozcieńczenie mu nie zaszkodzi. Zagotuj bulion i dodaj słoiczek koncentratu pomidorowego. Wymieszaj dokładnie, dodaj szczyptę suszonego oregano i ziół prowansalskich. pozwól zupie jeszcze raz zawrzeć, zmniejsz ogień i gotuj jeszcze około kwadransa. Na koniec posól i posłódź do smaku – koncentrat jest kwaśny, nie każdy lubi aż tak kwaśny smak pomidorów, a cukier go złagodzi.
Do tego wystarczy ugotować ryż i gotowe.

Możesz zabielić zupę śmietaną. Dodaj łyżkę śmietany bezpośrednio na talerz lub zabiel od razu cały garnek. Śmietana może się zwarzyć, dlatego nigdy nie dodawaj zimnej śmietany czy jogurtu do wrzącej potrawy. Śmietana najpierw powinna ocieplić się do temperatury pokojowej, a zupa nieco ostygnąć. Można też zahartować śmietanę przed dodaniem – w tym celu do ogrzanej śmietany dodawaj jedna po drugiej 3-4 łyżki gorącej zupy, każdorazowo mieszając do wyrównania temperatury. Dodatkowo można śmietaną lekko osolić, a nawet dodać dużą szczyptę mąki.
Zwarzona śmietana to dobry znak –  znak, że produkt jest dobrej jakości, brak zbędnych konserwantów i stabilizatorów i ma swoje naturalne właściwości zachowane. Mimo to nie chcemy, żeby w zupie pływały nam nieapetyczne gluty 😉

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)