Risotto z bobem i koperkiem

Lato ma wiele cudownych smaków. Targi obfitujące w warzywa i owoce, nasze polskie, które nigdy nie smakują tak dobrze, jak teraz. Korzystanie z tych darów lata niesie za sobą nie tylko ogrom walorów smakowych, ale także daje odetchnąć naszym portfelom, bo właśnie teraz są także najtańsze.

Uwielbiam sobotnie wyprawy na pobliski rynek, wybieram wtedy spośród całego bogactwa warzyw i owoców, planując jednocześnie posiłki na najbliższy tydzień. Pomidory na sos i zupę, młode, słodkie marchewki, ogórki do ukiszenia, kalafior, fasolka i bób. Ten ostatni najbardziej lubię po prostu ugotowany w osolonym wrzątku – ten najmłodszy zjadam z łupinkami, nieco starszy starannie obieram. Rok w rok wyczekuję go z niecierpliwością, a kiedy pojawia się w końcu, klnę pod nosem na jego horrendalną cenę, ale kupuję choć trochę, nie mogąc oprzeć się tym pysznym, jasnozielonym ziarenkom. Gdy jego cena normuje się na akceptowalnym poziomie kilku złotych za kilogram, nie ma tygodnia by raz czy dwa w tygodniu nie królował na moim stole.
Nie lubię jednak nudy, dlatego gdy już najem się bobu, staram się wykorzystywać go jako składnik innych przepisów – w tej formie spisuje się on doskonale.

Bób znany jest ludzkości od tysiącleci. W rejonie basenu Morza Śródziemnego uprawiano go już w neolicie, w Chinach 5 tys. lat temu. Uwielbiano go w starożytnym Rzymie, a w Egipcie był obiektem kultu, pokarmem zmarłych. Warto również wiedzieć, że to niepozorne warzywo zawiera w sobie lewodopę, aminokwas przetwarzany przez nasz organizm w dopaminę, dzięki czemu stanowi ważny składnik diety osób chorych na Parkinsona. 100 gramów bobu zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na kwas foliowy, dlatego poleca się go także kobietom w ciąży. Jest bogatym źródłem błonnika i białka, w związku z czym jest niezwykle ważny także w diecie wegetariańskiej. Pośród tylu jego zalet osobiście widzę trzy wady bobu: niezbyt przyjemnie pachnie podczas gotowania (co mnie osobiście w ogóle nie przeszkadza), może powodować wzdęcia, i najgorsze – jest dostępny zdecydowanie zbyt krótko… Na szczęście doskonale znosi mrożenie, dlatego na ukojenie zimowych tęsknot za latem, można sobie bób zamrozić, by cieszyć się nim także w późniejszych miesiącach.

073 Risotto z bobem i koperkiem V3

Risotto z bobem i koperkiem
2 duże porcje

  • 1 filiżanka ryżu do risotto, np. arborio
  • ok. 200-300 g ugotowanego bobu
  • ok. 700 ml bulionu
  • 1 mała cebula
  • 1-2 ząbki czosnku
  • lampka wytrawnego białego wina
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • 2 garście posiekanego koperku
  • 2-3 łyżki startego twardego sera, np. parmezanu
  • 1 łyżka masła

Cebulę oraz czosnek obierz i drobno posiekaj. Bób obierz z łupinek. W rondelku rozgrzej 3-4 łyżki oliwy, zeszklij cebulę i czosnek, następnie dodaj ryż i wymieszaj tak, aby każde ziarenko pokryło się równomiernie oliwą. Gdy ziarna staną się szkliste, zmniejsz ogień i dodaj lampkę wina. Pozwól, by ryż wchłonął płyn i dopiero wtedy dodaj pierwszą porcję bulionu. Dolewaj bulion niewielkimi porcjami zawsze dopiero, gdy wcześniejsza porcja zostanie wchłonięty przez ryż. Ten proces powinien trwać około 15-20 minut. Po około 12-15 minutach, gdy ryż zacznie być już miękki, dodaj obrany bób i delikatnie wmieszaj. Na koniec dodaj do risotta łyżkę masła, starty ser, posiekany koperek, posól i popierz do smaku, wymieszaj i zostaw pod pokrywką na dodatkowe 5 minut, by ryż doszedł i wszystkie składniki się ze sobą zgrały. Risotto najlepiej smakuje zaraz po przygotowaniu, podawaj więc od razu, udekorowane gałązką koperku i posypane odrobiną startego sera.

Risotto z bobem jest delikatne w smaku i bardzo sycące. Jeśli chcesz
Idealne risotto powinno być klejące, kremowe, lekko płynne, ale nie rozgotowane – ziarna ryżu powinny być miękkie, lecz stawiać lekki opór zębom. Jego przygotowanie jest proste, lecz wymaga cierpliwości i wypracowania sobie odpowiedniego tempa gotowania, dlatego nie przejmuj się, jeśli nie wyjdzie idealne za pierwszym razem.
Ryż arborio ma niewielkie, okrągłe ziarna, zawiera dużo skrobi, dzięki której danie ma charakterystyczną kremową konsystencję. Inny popularny gatunek ryżu do risotto to carnaroli.
Warto mieć w lodówce trochę twardego, dojrzewającego żółtego sera – to nie musi być koniecznie oryginalny włoski parmezan. Równie dobrze spisze się tu pecorino, grana padano, czy któryś z polskich serów, na przykład bursztyn czy kolumb. Po prostu wybierz swój ulubiony.

073 Risotto z bobem i koperkiem V4

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)