Jajecznica z pieczarkami

W mojej kuchni nie brakuje prostych smaków. Uwielbiam nieskomplikowane pyszności – zwłaszcza w porze śniadania. A skoro o śniadaniach mowa, to nie da się ukryć, że uwielbiam także jajka, zarówno smażone, jak i gotowane. Prosta jajecznica jako pierwszy posiłek od rana z dodatkiem świeżego pieczywa zapewni energię na pełen wyzwań dzień.

Jajecznica bardzo regularnie pojawia się na moim stole, a wersja z dodatkiem pieczarek jest jedną z moich ulubionych. Lekko pikantna, doprawiona pieprzem, solą oraz szczyptą słodkiej i ostrej papryki, a po usmażeniu posypana świeżym szczypiorkiem.W towarzystwie ulubionego pieczywa i pachnących dzieciństwem parówek na ciepło.

Jajecznica z pieczarkami i szczypiorem

  • 2-3 jajka
  • kilka pieczarek
  • masło do smażenia
  • sól, pieprz, słodka i ostra papryka
  • garść świeżego szczypiorku

Pokrojone na plasterki pieczarki wrzuć na rozgrzane na patelni masło, podsmażaj aż lekko się zezłocą, doprawiając do smaku solą, pieprzem oraz paprykami. Wbij jajka i smaż mieszając, aż zetną się do twojej ulubionej konsystencji.
Podawaj z pieczywem.
Smacznego i miłego dnia!

 ***

I coś jeszcze, co związek ma z nominacją do łańcuszkowej nagrody Liebster Blog, za którą serdecznie dziękuję Gdy w brzuchu burczy.
To niezwykle miłe uczucie, gdy ktoś zauważa naszą pracę, dlatego choć nie przepadam za tego typu zabawami i nie nominuję do niej nikogo konkretnego (kto ma ochotę może zawsze powiedzieć kilka słów o sobie na swoim blogu i powołać się na Liebster Blog Award od JestPysznie 😉 ), odpowiem na zadane pytania.

1.  Życiowe motto?
Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć. – Adam Ziemianin
Posłuchajcie piosenki pod tym samym tytułem w wykonaniu Starego Dobrego Małżeństwa.
2. Popisowe danie?
Chyba jeszcze takiego nie mam! Jest wiele potraw, do których często wracam, bo po prostu je uwielbiam! Ponieważ w mojej kuchni dominują rzeczy proste i pełne smaku, stary piekarnik nie pozwala zbytnio piec ciast, a ja nie mam (jeszcze) wielu okazji do podejmowania gości, to popisuję się sama przed sobą i najbliższymi prostymi połączeniami smaków, na które sami by czasem nie wpadli 😉
3. Ulubiona potrawa?
Makaron, kocham makaron. Mogłabym żywić się tylko daniami z makaronem, najlepiej od poniedziałku do niedzieli. No, może z przerwą razy czy dwa w tygodniu na grillowana rybę.
4. Ulubiony deser?
Panna cotta z musem owocowym.
5. Kawa czy herbata?
Zdecydowanie herbata: czarna, czerwona, zielona, ziołowa i owocowa. Dobrą kawą – koniecznie z mlekiem – nie pogardzę, lecz nie jest to mój ulubiony napój.
6. Fajne miejsce, które warto zobaczyć w Polsce?
Kto nie miał okazji, a wiem z autopsji, że są i tacy, powinien wybrać się śnieżną zimą do Zakopanego, które wygląda niczym z bajki. No i obowiązkowo zaliczyć starówki: krakowską, toruńską i gdańską – moją ulubioną.
7. Książka, którą trzeba przeczytać?
Mogłabym wymieniać ich bez liku, ponieważ czytam nałogowo (na zmianę z jedzeniem, spaniem i graniem w gry od czasu do czasu). Tym niemniej mocno w pamięci zakorzeniło się Sto lat samotności Marqueza, Mag Fowlesa, Norwegian Wood Murakamiego – i naprawdę mogę tak bez końca.
8. Film, który warto obejrzeć?
Oglądam raczej seriale niż filmy, których oglądam bardzo mało. Wracam jednak raz na jakiś czas do nieśmiertelnego Misia, a w okresie bożonarodzeniowym do Love Actually.
9. Pomysł na nudę?
Dobra książka, serial, internet, a może słodka drzemka? Kategorycznie nie polecam jedzenia z nudów 🙂
10.  Lato czy zima?
Lato!
11.  Trzy życzenia do złotej rybki?
Więcej książek, więcej czasu i żeby nie tyć od tych wszystkich pysznych rzeczy, jakie znajduję na blogach kulinarnych.

2 komentarze

  1. chyba ładnych parę lat nie jadłam takiej typowej, domowej jajecznicy z pieczarkami. oj, przypomniał mi się ten smak 🙂

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)