Makaron z bobem i kurkami

Wrzesień jakby mimochodem przyniósł nam jesień. Jeszcze niby mamy kalendarzowe lato, a jednak kasztanowce za moim oknem rdzewieją z dnia na dzień coraz bardziej, coraz więcej pożółkłych liści ścieli się na chodnikach, powietrze pachnie chłodem i wilgocią, a słońce powoli, lecz skutecznie zaczyna zachodzić coraz dalej po drugiej stronie miasta. Na straganach królują cukinie, dynie i leśne grzyby.

Makaron z kurkami i kurczakiem w sosie śmietanowym

Och, jak ja lubię kurki! Te niewielkie, niepozorne, żółte grzybki posiadają naprawdę wielki potencjał smakowy. Ilekroć pojawiają się w mojej kuchni, mogę być pewna, że obiad będzie należał do udanych. Bo kurka to pewniak.

Pierogi z kurkami i ricottą

Choć lato jeszcze w pełnej krasie gości w naszych progach, to dni stają się już wyraźnie krótsze, a noce chłodniejsze, a gdzieniegdzie – jak w piosence – widać listek przywiędły i blady. Upały zelżały i o wiele przyjemniej jest spędzić w kuchni nieco więcej czasu, nie narażając się na ugotowanie żywcem w piekielnym gorącu. Warto z tej okazji poświęcić popołudnie, by rozbudzić w sobie upodobanie do jednej z najwspanialszych rzeczy w polskiej tradycji kulinarnej – pierogów! Na przykład z kurkami…

Kurki z patelni z pomidorami i tymiankiem

Bez końca można by wymieniać, co najlepszego ma lato. Razem z późną wiosną i wczesną jesienią stanowi moją najukochańszą porę roku, która kończy się zdecydowanie zbyt szybko i tak nagle… Ale póki trwa, rozkoszuję się bogactwem, jakie ze sobą niesie – bogactwem smaku, ma się rozumieć. A więc co lato ma najlepszego? Dzisiaj zapraszam na kurki i pomidory.

Swojskie lasagne z kurkami

Sezon kurkowy w pełni – kto nie ma po drodze lasu, może wybrać się na rynek. Nie trzeba wiele pracy i zachodu, żeby z tych niewielkich, niepozornych grzybów wyczarować dania całkowicie niebanalne, zaskakujące i mile pieszczące nasze podniebienia…

Risotto z kurkami i grillowany łosoś

Chociaż lato dopiero się rozpoczyna i do właściwego sezonu jeszcze zostało trochę czasu, to na półkach niektórych sklepów już można znaleźć świeże kurki, a gdy nie ma się aż tyle szczęścia – także mrożone. Ale niech nie martwi się ten, który nabierze ochoty na to danie, a nie ma kurek w zasięgu – za kilka tygodni, o ile pogoda będzie sprzyjająca, lasy obrodzą w te niepozorne, lecz wyjątkowe grzyby. Tymczasem zapraszam na risotto z kurkami i idealnie zgrillowanego łososia.