Chili sin carne – wegańskie chili z wędzonym tofu

Chili to jedno z moich ulubionych dań. Idealne zwłaszcza na chłodne jesienne i zimowe dni. Bogate w smaku chili, pełne koloru, gęste, pełne fasoli, pikantne, mocno i stanowczo doprawione. Rozgrzewające, sycące. Ten przepis wznosi chili con carne na zupełnie inny poziom, bo to jest chili sin carne – czyli bez mięsa. Za to z tofu!

Czytaj dalej

Roladki z bakłażana z czarną soczewicą

Roladki z bakłażana z soczewicą

Lśniące, ciemnofioletowe, niemal czarne bakłażany i czarna soczewica beluga z sosem ze świeżych pomidorów. Kiedy zobaczyłam czarną soczewicę i dowiedziałam się, że przeciwnie do czerwonej kuzynki, nie rozgotowuje się tak bardzo, wiedziałam, że wykorzystam ją do nafaszerowania bakłażanów, na które już od jakiegoś czasu miałam wielką ochotę.

Czytaj dalej

Leniwa zupa pomidorowa z ryżem

Można się czasem dwoić i troić, starać i kombinować, a na koniec i tak okaże się, że najsmaczniejsza, najulubieńsza i w ogóle jedyna słuszna zupa pomidorowa to ta najprostsza. Każda pomidorówka, jaką gotuję oczywiście smakuje mojemu drogiemu S., bo co jak co, ale pomidorową to on uwielbia. Ale na nic kuchenne wygibasy, gotowanie ze świeżych pomidorów, włoskich passat, z dodatkiem aromatycznych świeżych ziół. Nie, drodzy państwo. Najlepsza zupa pomidorowa to jak się okazuje rosół i koncentrat pomidorowy. A zatem… jutro znowu będzie pomidorowa zrobiona z rosołu z wczoraj, wielki gar stoi w kuchni, no zobacz, trzeba zjeść. Co się będzie marnować?

Czytaj dalej

Makaron z grillowanym łososiem i sosem ze świeżych pomidorów

Jakiś czas temu zakochałam się w czarnym makaronie. Jako prawdziwa makaronoholiczka uwielbiam ten produkt w niemal każdej postaci. Obsesyjnie kupuję go w różnych wariantach – każdy kształt i kolor mają swoje uroki i zastosowania. I chociaż niektórym czarny, barwiony sepią makaron może wydawać się niesmaczny, czy wręcz odrażający, dla mnie jest ozdobą na talerzu. Pięknie kontrastuje i stanowi wizualne urozmaicenie posiłku. Oczywiście ten przepis uda się także z bardziej tradycyjnym makaronem w dobrze znanym kolorze, to zachęcam do takich drobnych zabaw na talerzu.

Czytaj dalej

Urban Gardening – ogródek w środku miasta

Kiedy byłam dzieckiem, mieszkaliśmy na obrzeżach miasta, na ulicy, po której przejechał może jeden samochód dziennie. Dom, w którym zajmowaliśmy część parteru, był sporą przedwojenną willą, trochę zaniedbaną, ale wciąż całkiem urodziwą. Nie było w nim wygód. Zimą trzeba było palić w starym, kaflowym piecu, bo brakowało centralnego ogrzewania, a gdy skuł mróz, w rurach zamarzała woda. Ale mimo wielu niedogodności ten dom miał coś, czego nie zaznało żadne dziecko wychowane na miejskim blokowisku – prawdziwy, duży ogród.

Czytaj dalej

Wiejski makaron z kiełbasą i sosem pomidorowym

Chociaż kiełbasa nie jest to produktem z listy moich żelaznych zapasów, to od czasu do czasu pojawia się dla niej miejsce w lodówce. Na kiełbasie gotuję zalewajkę, dodaję do chłopskiego garnka, a do czasu do czasu nie ma to jak jajecznica na kiełbasie. Latem grillujemy kiełbasy i w najmniej wysublimowany z możliwych sposobów pałaszujemy z pajdą chleba, musztardą i ketchupem. A kiedy, mimo że żołądek burczeniem domaga się sycącego obiadu, nie chce mi się gotować i pod ręką jest akurat kawałek kiełbasy, wyciągam z kuchennych zakamarków makaron i pomidory w puszce, by w kilka minut przygotować pyszny obiad.

Czytaj dalej