Kanapka z jajkiem, szynką i sosem chrzanowym

Wielką radość sprawia mi dzień rozpoczęty świeżym, chrupiącym pieczywem z prawdziwym masłem, dobrą szynką lub ulubionym serem. Niby zwykła kanapka, a potrafi przenieść mnie na chwilę w stan błogości, gdy smakuję ulubione składniki. Nie wydziwiam przy tym – w sieci można znaleźć pomysły na dziesiątki tysięcy kanapek, o jakich nawet nam się nie śniło. Większość z nich pewnie jest wspaniała, ja jednak cenię sobie tę odrobinę zwyczajności dnia codziennego.

Risotto z figami, szynką i gorgonzolą

Figi to już u mnie stały punkt jesieni w kuchni. Bardzo je polubiłam za ich delikatny, miękki miąższ, lekką słodycz i to, że świetnie smakują zarówno na słodko, jak i w towarzystwie wytrawnych dodatków.

Sałatka z gruszką, szynką i pleśniowym serem

Słodkie gruszki i wyrazista, słona szynka, ostry ser i rukola, chrupiące orzechy, a do tego miodowy winegret z octem balsamicznym. Cała plejada mocnych, charakterystycznych smaków i aromatów połączona w jedną, przepyszną sałatkę. Razem tworzą naprawdę smakowitą kombinację. Sycącą, idealną na jesienny lunch.

Crostini z figą i szynką

Czasami nie ma sensu rozpisywać się na temat sposobu przygotowywania czy znaczenia poszczególnych składników. Czasami chodzi tylko o to, by skosztować czegoś niezwykle prostego i pysznego zarazem. Gdy późnym latem na rynku pojawiają się figi, nie sposób im się oprzeć – nie ma co próbować. Lepiej z pełną świadomością poczuć ten smak… w najprostszym z możliwych sposobów. Po prostu spróbuj!

Melon z szynką i mozarellą z cytrynowym sosem winegret

Zastanawialiście się kiedyś jak pachnie i smakuje lato? Dla mnie jedno jest pewne, próba opisania lata to nieskończona lista doznań: smaków, zapachów, faktur i konsystencji. Mogłabym spędzić cały dzień, usiłując wymienić choćby część z nich. Dlatego ograniczę się dziś do jednego: cieknącego po brodzie, lepkiego od słodyczy soku z arbuza i melona.

Kanapka z szynką i figami

Lubię się rozpieszczać, a jedną z moich ulubionych form jest zjedzenie czegoś pysznego. Czasem wystarczy zupełny drobiazg, coś arcyprostego, co swoim smakiem sprawi, że głośno sobie westchnę lub wydam z siebie przeciągłe mmmmmmmm… Czasem jest to piętka ciepłego jeszcze chleba z masłem i szczyptą soli, czasem pajda z żółtym serem i kiszonym ogórkiem, a czasem coś nieco bardziej eleganckiego, jak chociażby moja ulubiona szynka szwarcwaldzka i pokrojona w plasterki słodko-mdła figa.