Chłopski garnek z ziemniakami i kiełbasą

Nieczęsto sie do tego głośno przyznaję, ale jestem z zamiłowania ziemniakożercą. Nigdy nie ma u mnie w domu nadmiaru ziemniaków. Nie, nie! Nie dlatego, że tyle ich jem (bo gdybym jadła, to trzeba by mnie toczyć), lecz dlatego, że gdyby były, to bym je jadła – prosto z gara, najlepiej ugotowane w mundurkach, z samą solą i masłem. Albo w jednogarnkowej chłopskiej potrawce, z kiełbasą i mielonym mięsem – przaśnej, sycącej, kalorycznej i bardzo, bardzo pysznej!

Czytaj dalej

Ziemniaczana zupa krem z grzankami czosnkowymi i fetą

Ten wpis jest wyjątkowy, bo dotyczy czegoś, co wcześniej w zasadzie się nie zdarzyło. Zupy nie należą do moich ulubionych dań, w mojej kuchni regularnie pojawia się tylko rosół i moja ukochana zalewajka. Kto wie, może z czasem ten jedyny w swoim rodzaju przypadek, kiedy ugotowałam inną zupę, stanie się początkiem nowego rozdziału w mojej kuchni?

Czytaj dalej

Hiszpańska tortilla ziemniaczana z kiełbasą chorizo

Macie czasem ochotę na coś banalnie prostego, niewymagającego specjalnego wyjścia do sklepu, by zakupić zaplanowane do posiłku składniki, sycącego i po po prostu smacznego? Hiszpanie takie danie znają i nazywają je tortilla de patatas czyli po prostu tortilla ziemniaczana.

Czytaj dalej

Grillowany łosoś z purée ziemniaczanym i szpinakiem

W ramach wdrażania zdrowego żywienia, staram się regularnie jeść ryby – przynajmniej raz w tygodniu, choć grillowane lub pieczone mogłabym jeść niemal codziennie. Znam kilka osób, które ryb nie lubią i zdecydowanie ich nie rozumiem. Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi łosoś – jedna z moich ulubionych ryb w tak doborowym towarzystwie, jak delikatne purée ziemniaczane i szpinak. Zdrowo i pysznie – czy można chcieć lepiej?

Czytaj dalej

Zalewajka

Nie jestem miłośniczką zup. Nie lubię smaku, konsystencji. Nie lubię pomidorowej, ogórkowej, o mdłości przyprawia mnie jarzynowa, a krupnik jest koszmarem z dzieciństwa. Mogłabym tak wymieniać bez końca, dając upust swojemu niesmakowi do zup. Ale od każdej zasady są wyjątki. W moim przypadku trzy: pierwszy z nich to domowy rosół z kluseczkami, czerwony barszczyk z uszkami lub ziemniakami oraz nieśmiertelna, swojska zalewajka.

Czytaj dalej

Pieczona dorada w czosnku i rozmarynie z ziemniakami z pieca

W ramach uświadamiania się w niedociągnięciach i zaniedbaniach, jakie pojawiają się niestety w mojej codziennej diecie, doszłam pewnego dnia do zatrważającego wniosku: jadam za mało ryb. Ba, nie jadam ich prawie w ogóle. A przecież ogromnie je lubię! Nie namyślając się zbyt długo, postanowiłam to zmienić. Od zaraz.

Czytaj dalej