Drukuj

Krupnik z kaszą

Tradycyjny krupnik z kaszą jęczmienną
Kategoria Zupa
Kuchnia polska
Przygotowanie 15 minutes
Gotowanie 30 minutes
W sumie 45 minutes
Porcji 5 osób
Autor JestPysznie.pl

Składniki

  • 2 1/2 l domowego bulionu warzywno-mięsnego
  • 4-5 średnich ziemniaków
  • 2 marchewki
  • 1/2 - 2/3 filiżanki kaszy jęczmiennej wiejskiej lub perłowej
  • liść laurowy ,ziele angielskie, pieprz w ziarnkach
  • sól pieprz
  • natka pietruszki do przybrania

Sposób przygotowania

  1. W dużym garnku rozgrzej bulion, dodaj po 3-4 listki laurowe, kuleczki ziela angielskiego i ziarenka pieprzu. 

  2. Wsyp kaszę i gotuj ok. 10-15 minut. 

  3. Ziemniaki i marchewkę obierz, umyj i pokrój - ziemniaki w drobną kostkę, marchew w talarki - i dodaj do gotującej się zupy. Gotuj jeszcze ok. kwadransa, aż warzywa i kasza będą miękkie. 

  4. Posól i popierz na smaku - nawet jeśli wcześniej przygotowany bulion był dość słony, może się okazać, że odrobina dodatkowej soli jest niezbędna - ziemniaki słyną z tego, że wyciągają sól.

  5. Krupnik podawaj gorący z posiekaną natką pietruszki. Najlepszy jest następnego dnia, kiedy kasza jeszcze bardziej napęcznieje i zagęści zupę.

Uwagi i porady

Przygotowanie krupniku jest banalnie proste, cały jego sekret tkwi w aromatycznym bulionie – ten musi być naprawdę pierwszorzędny, ugotowany na solidnej porcji mięsa i dużej ilości warzyw. Gotowałam tę zupę już na różnych wywarach, im bardziej aromatyczne, tym krupnik pełniejszy i bardziej apetyczny. Najsmaczniejszy wyjdzie na wywarach z różnych mięs – np. drobiowo-wołowym, ale również na wieprzowinie.
Ugotowane mięso, jeśli nie chcesz zjeść go z zupą, możesz wykorzystać na farsz do pierogów lub krokietów, dzięki czemu nic się nie zmarnuje.
Uważaj  ilością  kaszy – łatwo dać się zwieść. Nieco ponad połowa filiżanki surowej kaszy nie wygląda spektakularnie, ale podczas gotowania mocno napęcznieje i zwiększy swoją objętość. Jeśli wsypiesz jej za dużo, wciągnie większość płynu i zupa przestanie być zupą, a kaszą gotowaną na bulionie z ziemniakami i marchewką, choć oczywiście nadal pyszną. :)
Jeśli nagotujesz zupy jak dla pułku wojska, przelej wrzącą do czystych i wyparzonych słoików, zakręć porządnie i odstaw do góry dnem na całą noc, aż całkowicie wystygną. Możesz je spokojnie przechowywać w lodówce 2-3 tygodnie bez pasteryzowania i wyjadać stopniowo, kiedy tylko najdzie cię ochota!
Smacznego!