Zalewajka

Nie jestem miłośniczką zup. Nie lubię smaku, konsystencji. Nie lubię pomidorowej, ogórkowej, o mdłości przyprawia mnie jarzynowa, a krupnik jest koszmarem z dzieciństwa. Mogłabym tak wymieniać bez końca, dając upust swojemu niesmakowi do zup. Ale od każdej zasady są wyjątki. W moim przypadku trzy: pierwszy z nich to domowy rosół z kluseczkami, czerwony barszczyk z uszkami lub ziemniakami oraz nieśmiertelna, swojska zalewajka.

Zalewajka

Ta ostatnia od zawsze przewija się w moim życiu. Inną gotowała moja babcia, inną gotuje moja mama, jeszcze inną robię ja.  Jej smak będzie różny za każdym razem w zależności od tego, jaki kupi się (lub zrobi) barszcz, na jakiej kiełbasie się ją ugotuje, ile doda się majeranku, czosnku…

Istnieją przepisy na zalewajkę, które doczekały się nawet wpisania na listę produktów tradycyjnych, i tak mamy zalewajkę radomszczańską i świętokrzyską. Sama natomiast zalewajka to potrawa z moje małej ojczyzny – ziemi łódzkiej, z tradycjami sięgającymi XIX wieku. Tania, sycąca, rozgrzewająca, prosta w przygotowaniu i zaskakująco smaczna była potrawą goszczącą w domach niezbyt zamożnych ludzi. I tak zostało: proste i niedrogie składniki, będące gwarancją pełnych brzuchów. Nazwa tej pysznej i banalnie prostej zupy wywodzi się ze sposobu jej przygotowania: osobno gotuje się wywar z kiełbasy, suszonych grzybów i ziół, do którego dodaje się barszczu, a osobno gotuje się ziemniaki, które potem zalewa się zupą – stąd też i zalewajka. Dla jasności sprawy, zalewajka to nie żur ani też biały barszcz, choć wiele mają wspólnego, to każda z tych zup jest inna, a żadna nie smakuje tak, jak domowa zalewajka.

Ta pożywna, choć wyglądająca niezbyt apetycznie, zupa to kolejne wcielenie mojego comfort food, domowego jedzenia, na które zawsze mam ochotę i które regularnie pojawia się w mojej kuchni. (Zdecydowanie zbyt często, wziąwszy pod uwagę, że pełno w niej ziemniaków, kiełbasy, a najlepiej smakuje zagryzana kromką chleba z masłem!)

Zalewajka

Zalewajka

  • Barszcz biały w butelce (lub żur)
  • Spory kawałek ulubionej aromatycznej, najlepiej podwędzanej kiełbasy (ok. 300-400 g)
  • Ziemniaki
  • Majeranek
  • Liść laurowy
  • Ziele angielskie
  • Suszone grzyby
  • 2-3 ząbki czosnku
  • Pieprz w ziarnach, sól, papryka do smaku

Do garnka włóż kiełbasę: pokrojoną w plastry, kostkę, w większych kawałkach lub w całości. Dodaj liść laurowy, 3-4 ziarna ziela angielskiego, sporą ilość majeranku (lepiej za dużo, niż za mało, obficie sypnij do garnka, zdecydowanie, nie żałując), 3-4 ziarna niezmielonego pieprzu i szczyptę lub dwie słodkiej papryki. Obrane ząbki czosnku dodaj w całości, na koniec dorzuć kilka pokruszonych suszonych grzybów. Zalej zawartość garnka wodą trochę więcej niż do połowy objętości i gotuj ok. 10 minut od zawrzenia wody.
W międzyczasie obierz ziemniaki, pokrój w kostkę i ugotuj do miękkości w posolonej wodzie.
Pora na barszcz – dobrze wstrząśnij butelką tak, aby dokładnie się wymieszała jej zawiesista zawartość. Do gotującej się zupy wlej rozmieszany barszcz. Zmniejsz gaz i pozwól się zupie znów zagotować. Dopiero potem spróbuj i oceń czy potrzeba jej jeszcze soli lub pieprzu, a może majeranku lub innych przypraw. Ważne jest to zwłaszcza w przypadku soli – barszcze i żury, jakie kupujemy w sklepach są różne, mniej lub bardziej doprawione, o łagodnym i ostrym smaku. Poprawianie zupy przed zagotowaniem jej z barszczem może niestety poskutkować jej przesoleniem. Dopraw do smaku i pozwól zupie pogotować się jeszcze na wolnym ogniu.
Odcedź ziemniaki i nałóż do głębokiego talerza lub bulionówki. Zalej gorąca zalewajką, pamiętając o kiełbasie dołożeniu kilku kawałów kiełbasy i suszonych grzybów. Podawaj z posmarowaną masłem kromką świeżego chleba.

Moja babcia zabielała zupę śmietaną – nadawało jej to delikatniejszego, kremowego smaku.
Do zalewajki, oprócz kiełbasy, wrzucam bez rozterek pokrojonego kabanosa, a od dziecka uwielbiam zalewajkę z… parówkami. Oczywiście nie zamiast nadającej smak kiełbasy – same parówki nie wystarczą. Pokrój je na trzy i ponacinaj na krzyż ich końce – podczas gotowania wywiną się w zabawne koziołki. Jeśli lubisz mocniejsze smaki dodaj przesmażony wcześniej, pokrojony w kostkę wędzony boczek lub nieco opalonej nad ogniem cebuli.
Przyznaję bez bicia, że zdarza mi się gotować zalewajkę na sposób jednogarnkowy – bez rozdrabniania się na osobne gotowanie ziemniaków. Dodaję je pokrojone w kostkę po zagotowaniu się wywaru z kiełbasy, a zaraz potem dolewam barszczu i gotuję do miękkości.Istotne tylko, aby posolić zupę odrobinę bardziej, aby ziemniaki nie były jałowe.

Smacznego!

zalewajka V1

2 komentarze

  1. Pingback: Kapuśniak z kiszonej kapusty | Jest Pysznie!

  2. Pingback: Wiejski makaron z kiełbasą i sosem pomidorowym | Jest Pysznie!

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)