Risotto z kurkami i grillowany łosoś

Chociaż lato dopiero się rozpoczyna i do właściwego sezonu jeszcze zostało trochę czasu, to na półkach niektórych sklepów już można znaleźć świeże kurki, a gdy nie ma się aż tyle szczęścia – także mrożone. Ale niech nie martwi się ten, który nabierze ochoty na to danie, a nie ma kurek w zasięgu – za kilka tygodni, o ile pogoda będzie sprzyjająca, lasy obrodzą w te niepozorne, lecz wyjątkowe grzyby. Tymczasem zapraszam na risotto z kurkami i idealnie zgrillowanego łososia.

Makaron z krewetkami z czosnkiem i rozmarynem

Jeszcze tylko kilkanaście dni zostało do rozpoczęcia się kalendarzowego lata – dni się grzesznie długie, ciepłe i chociaż aura od jakiegoś czasu jest zdecydowanie deszczowa, to nic tak nie cieszy jak widok zielonych drzew za oknem, nawet gdy pada. Nadchodzące lato to także pora lekkich, szybkich w przygotowaniu posiłków, które nie będą zmuszały nas do spędzania zbyt dużo czasu w rozgrzanej do czerwoności kuchni. I kiedy najdzie Was ochota na coś ambitniejszego niż miseczka zielonej fasolki czy bobu ugotowanego tak …

Grillowany łosoś z purée ziemniaczanym i szpinakiem

W ramach wdrażania zdrowego żywienia, staram się regularnie jeść ryby – przynajmniej raz w tygodniu, choć grillowane lub pieczone mogłabym jeść niemal codziennie. Znam kilka osób, które ryb nie lubią i zdecydowanie ich nie rozumiem. Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi łosoś – jedna z moich ulubionych ryb w tak doborowym towarzystwie, jak delikatne purée ziemniaczane i szpinak. Zdrowo i pysznie – czy można chcieć lepiej?

Makaron z tuńczykiem i pieczarkami

Każdy, kto spędza wiele czasu w kuchni wie, że nie wszystkie potrawy są fotogeniczne. Niektóre wyglądają wręcz nieciekawie i nie każdy skusiłby się  ich skosztować. Ale my dobrze wiemy, że ta niezbyt zachęcająca powierzchowność naszego obiadu skrywa w sobie ulubione smaki. O tym, jak problematyczne bywają takie dania doskonale wiedzą także kulinarni blogerzy i food designerzy.

Pieczona dorada w czosnku i rozmarynie z ziemniakami z pieca

W ramach uświadamiania się w niedociągnięciach i zaniedbaniach, jakie pojawiają się niestety w mojej codziennej diecie, doszłam pewnego dnia do zatrważającego wniosku: jadam za mało ryb. Ba, nie jadam ich prawie w ogóle. A przecież ogromnie je lubię! Nie namyślając się zbyt długo, postanowiłam to zmienić. Od zaraz.

%d bloggers like this: