Labraks pieczony w soli

Coś upieczonego w soli chodziło mi po głowie już od bardzo dawna, ale jak zwykle odkładałam to w czasie, czekając na bardziej odpowiednią okazję. W końcu padło na rybę – labraksa, na którego trafiłam w sklepie zupełnym przypadkiem, wcale go nie szukając. Pomyślałam, że tak pyszna ryba potrzebuje czegoś więcej niż zwyczajnego upieczenia na grillu. Padło na sól.

Czytaj dalej

Makaron z tuńczykiem i pieczarkami

Każdy, kto spędza wiele czasu w kuchni wie, że nie wszystkie potrawy są fotogeniczne. Niektóre wyglądają wręcz nieciekawie i nie każdy skusiłby się  ich skosztować. Ale my dobrze wiemy, że ta niezbyt zachęcająca powierzchowność naszego obiadu skrywa w sobie ulubione smaki. O tym, jak problematyczne bywają takie dania doskonale wiedzą także kulinarni blogerzy i food designerzy.

Czytaj dalej

Makaron z sosem kurkowym z fetą

Makaron! Mój absolutny numer jeden w kuchni. Nigdy go u mnie nie brakuje – w różnych kształtach i kolorach wprost wysypuje się z szafek. Nie mam go dość. Pasuje do wszystkiego, stanowi bazę do tysięcy przeróżnych smakowych kombinacji, mięsnych i wegańskich, na słodko i na słono, w sałatkach, w zapiekankach… Czy jest ktoś, kto nie lubi makaronu? A skoro mowa o makaronie, to z czym jeść makaron latem? Z kurkami oczywiście!

Czytaj dalej

Figi zapiekane z szynką i mozarellą

Pierwszy raz świeże figi jadłam lata temu, będąc jeszcze małą dziewczynką. To mgliste wspomnienie zostało upchnięte do szuflady z opisem Miłe, jednak od tamtego czasu z figami było mi nie po drodze. Aż nastało późne lato, a tuż po nim jesień i

Czytaj dalej

Pasta jajeczna z szynką i szczypiorem

Ile poranków, tyle sposobów na przyrządzenie jajek. Jajecznica, sadzone, gotowane na twardo i na miękko, z majonezem lub innymi sosami, w towarzystwie dodatków lub po prostu lekko posolone – króluje niepodzielnie. A jednym z moich ulubionych wariantów jest pasta jajeczna, która pojawia się co rusz to w nowej odsłonie.

Czytaj dalej

Pieczona dorada w czosnku i rozmarynie z ziemniakami z pieca

W ramach uświadamiania się w niedociągnięciach i zaniedbaniach, jakie pojawiają się niestety w mojej codziennej diecie, doszłam pewnego dnia do zatrważającego wniosku: jadam za mało ryb. Ba, nie jadam ich prawie w ogóle. A przecież ogromnie je lubię! Nie namyślając się zbyt długo, postanowiłam to zmienić. Od zaraz.

Czytaj dalej