Zupa grzybowa ze świeżych grzybów

Kiedy wracałam zmęczona z kilkugodzinnego spaceru po lesie, na który do tego trzeba się było wybrać wczesnym rankiem, marznąc w pierwszych prawdziwych chłodach jesieni – choć ciało, zmęczone i obolałe po kilku kilometrach wędrówki, zaczynało już protestować na miękkim fotelu samochodu, a oczy zamykały się łaknąc choć kwadransa drzemki, moją znajdującą się na skraju snu głowę zajmowały myśli o tym, jak wykorzystam zebrane grzyby. Kosz był pełen, więc nawet po mozolnym oczyszczaniu i obieraniu grzybów, które czekało mnie jeszcze tego samego wieczoru, powinno zostać  ich na tyle dużo by zarówno je ususzyć, zamrozić, a z części od razu przygotować coś pysznego.
– Trudno, musisz mi teraz ugotować grzybową – przez opary zmęczenia dotarł do mnie głos skupionego na drodze S., który mimo zapewnień, że nie ma serca do grzybobrania, zebrał niemal tyle samo grzybów, co ja.
– Trudno – mruknęłam z trudem rozchylając powieki, by spojrzeć na jego miłą mojemu sercu twarz. – Będę musiała ugotować ci grzybową w takim razie – zgodziłam się i oddałam się dalszej drzemce.

110 Zupa ze swieżych grzybow V9

Ilekroć jestem w lesie na grzybach myślę o mojej babci, która tak wiele mnie o nich nauczyła, kiedy byłam dzieckiem. Pamiętam wspólne wycieczki na grzyby i wczasy na maciupkiej wsi (dosłownie trzy czy cztery gospodarstwa) otoczonej pięknymi, rozległymi lasami, które wprost obfitowały w grzyby i jagody, które wraz z bratem umorusani na fioletowo jak nieboskie stworzenia, zjadaliśmy garściami wprost z krzaczków. Podczas tych wspólnie spędzanych wakacji i weekendów babcia wraz z dziadkiem zaszczepiali we mnie miłość do przyrody i szacunek do niej. Choć minęły lata od tamtych czasów, jestem już dorosła, a babci już z nami nie ma, wciąż mam cudowne, żywe wspomnienia z tamtego okresu dzieciństwa.

Babcia świetnie znała się na grzybach, ich przechowywaniu, przetworach. Po udanym grzybobraniu siadało się w kuchni z małymi nożykami w rękach i pieczołowicie oczyszczało kapelusze i nóżki z resztek ściółki, odrzucało robaczywe sztuki na bok. Potem pokrojone na mniejsze kawałki grzyby tworzyły girlandy, nawleczone na nitki i suszące się nad rozgrzaną kuchnią, gdzie rozsiewały swój intensywny zapach. Zgrabne, drobne kapelusze podgrzybków i prawdziwków lądowały zamarynowane w słoiczkach- na każdej rodzinnej uroczystości miały swoje honorowe miejsce na stole, a mnie nieodmiennie obrzydzały. 🙂 Choć uwielbiałam je zbierać, nigdy nie jadłam grzybów jako dziecko, poza panierowanymi w tartej bułce smażonymi kapeluszami kań na pajdzie chleba z masłem.

Uwielbienie do zbierania grzybów pozostało dzięki babci, a dodatkowo dziś bardzo lubię szlachetny smak prawdziwków i podgrzybków, pieprznych kurek, a w kuchennej szafce zawsze mam drobny zapas suszonych grzybów. Nie znam się na nich wybitnie, ale dzięki starannym babcinym naukom umiem rozpoznać te najpopularniejsze jadalne i wiem, by zbierać jedynie te, których jestem pewna. Ona potrafiła rozpoznać rydze, smardze czy gąski, ja jednak nawet się za nimi w lesie nie rozglądam – nie zdążyłam niestety nauczyć się od niej tej sztuki.

Wracając do zupy grzybowej, to wyszła wspaniała. Choć ja z zasady nie przepadam za zupami, a wigilijna grzybowa nie budzi we mnie żadnych cieplejszych uczuć, ta smakowała wybornie. Aksamitna, delikatna, choć niezwykle aromatyczna była prawdziwą ucztą zmysłów, a przy tym bajecznie prosta i szybka  przygotowaniu. Nieważne, czy po grzyby wybierasz się do lasu, czy na targ – koniecznie ugotuj sobie zupę grzybową ze świeżych grzybów.

110 Zupa ze swieżych grzybow V8

Zupa grzybowa ze świeżych grzybów
2 większe lub 4 mniejsze porcje

  • ok. 300-400 gramów świeżych podgrzybków i/lub prawdziwków
  • ok. 1 l bulionu drobiowego lub drobiowo-wołowego
  • 1 mała cebula
  • ok. 100 ml śmietany kremówki (30%)
  • sól i pieprz do smaku
  • garść natki pietruszki
  • łyżka masła
  • łyżka oleju
  • ugotowany makaron do podania

Grzyby obierz i oczyść dokładnie, mniejsze kapelusze możesz zostawić w całości – będą się pięknie prezentowały na talerzu, większe egzemplarze pokrój na mniejsze części. Cebulę pokrój drobno i zeszklij w średnim garnku na rozgrzanej mieszance oleju u masła – przez 1-2 minuty. Dodaj grzyby i często mieszając podsmażaj przez około 5 minut. Gdy zaczną się robić miękkie, dodaj bulion. Gotuj przez około 10 – 15 minut.
Do śmietany, zanim wlejesz ją do zupy, dodaj szczyptę soli i zahartuj kilkoma łyżkami stołowymi gorącego płynu – dzięki temu śmietana się nie zwarzy. Mocno mieszając – łyżką lub trzepaczką – powoli wlej śmietanę do zupy i pozwól się zagotować. Na sam koniec dopraw do smaku solą (nie za dużo) i solidną szczyptą świeżo zmielonego pieprzu, dodaj garstkę posiekanej natki pietruszki.
Podawaj zupę gorącą z ugotowanym wcześniej makaronem i ozdobioną natki pietruszki. Kawałki grzybów z zupy są nie tylko pyszne, ale również bardzo dekoracyjne.

Przepis zaczerpnęłam stąd.

PAMITAJ!
Powiedzenie, że grzybiarz jest jak saper, bo myli się tylko raz, może się wydawać zabawne, ale niestety jest bardzo prawdziwe. Dlatego nigdy nie zbieraj grzybów, co do których nie masz całkowitej pewności, że są jadalne. Jeśli masz choć cień wątpliwości do napotkanego okazu, nie wkładaj go do koszyka. 
Do lasu zabieraj ze sobą atlas grzybów, nawet jeśli myślisz, że masz dużą wiedzę w tym zakresie.
Nie kupuj grzybów od przydrożnych handlarzy – choćby się zarzekali, że mają w wiaderkach rydze, smardze czy kanie, to ty musisz być pewny tego, czym nakarmisz siebie i swoich bliskich. Osoby handlujące grzybami, powinny mieć certyfikat z sanepidu (ważny 48h), że ich towar nie wyrządzi ci szkody.
Jeśli chcesz być pewien, zabierz swoje zbiory do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej, by grzyboznawcy ocenili twój łup.
Żadne metody na wodę zmieniającą barwę podczas gotowania grzybów, ciemniejącą cebulę czy srebrną łyżeczkę nie są skuteczne, to tylko MITY, które nie uchronią cię przed pomyłką!
Nie częstuj grzybami dzieci ani osób starszych – nawet te jadalne są ciężkostrawne i mogą wywołać niemiłe dolegliwości trawienne, zwłaszcza u najmłodszych i najstarszych członków Twojej rodziny.
Szanuj las. Nie niszcz niejadalnych grzybów na swojej drodze. To że dla ciebie są bezwartościowe, nie oznacza, że nie są ważną częścią lasu, w którym gościsz.

110 Zupa ze swieżych grzybow V12

Masz ochotę? A może zjadłeś i ci smakowało? Daj mi o tym znać! Zostaw komentarz :)