Makaron z grillowanym łososiem i sosem ze świeżych pomidorów

Jakiś czas temu zakochałam się w czarnym makaronie. Jako prawdziwa makaronoholiczka uwielbiam ten produkt w niemal każdej postaci. Obsesyjnie kupuję go w różnych wariantach – każdy kształt i kolor mają swoje uroki i zastosowania. I chociaż niektórym czarny, barwiony sepią makaron może wydawać się niesmaczny, czy wręcz odrażający, dla mnie jest ozdobą na talerzu. Pięknie kontrastuje i stanowi wizualne urozmaicenie posiłku. Oczywiście ten przepis uda się także z bardziej tradycyjnym makaronem w dobrze znanym kolorze, to zachęcam do takich drobnych zabaw na talerzu.

Makaron z grzybami leśnymi i krewetkami

Z jednej strony las pełen dostojnych drzew, trzeszczących na lekkim wietrze wysokich sosen, porośnięty głęboką zielenią mchów, ze wszystkimi swoimi darami, w śród których królują grzyby. Z drugiej otwarta przestrzeń morza, powietrze pachnące wolnością, piasek rozgrzany słońcem. Choć te obrazy są tak od siebie różne, budzące inne skojarzenia, to na talerzu krewetki i grzyby łączą się w duet idealny – skomponowany ku czci smaków morza i lasu, przywodzący smakiem wspomnienia lata, które wciąż jest jeszcze żywe w moim sercu, chociaż za oknami już niemal grudzień, chłód i tylko krok do zimy.

Zupa grzybowa ze świeżych grzybów

Kiedy wracałam zmęczona z kilkugodzinnego spaceru po lesie, na który do tego trzeba się było wybrać wczesnym rankiem, marznąc w pierwszych prawdziwych chłodach jesieni – choć ciało, zmęczone i obolałe po kilku kilometrach wędrówki, zaczynało już protestować na miękkim fotelu samochodu, a oczy zamykały się łaknąc choć kwadransa drzemki, moją znajdującą się na skraju snu głowę zajmowały myśli o tym, jak wykorzystam zebrane grzyby. Kosz był pełen, więc nawet po mozolnym oczyszczaniu i obieraniu grzybów, które czekało mnie jeszcze tego samego wieczoru, powinno zostać  ich na tyle dużo by zarówno je ususzyć, zamrozić, a z części od razu przygotować coś pysznego. – Trudno, musisz mi teraz ugotować grzybową – przez opary zmęczenia dotarł do mnie głos skupionego na drodze S., który mimo zapewnień, że nie ma serca do grzybobrania, zebrał niemal tyle samo grzybów, co ja. – Trudno – mruknęłam z trudem rozchylając powieki, by spojrzeć na jego miłą

Wiejski makaron z kiełbasą i sosem pomidorowym

Chociaż kiełbasa nie jest to produktem z listy moich żelaznych zapasów, to od czasu do czasu pojawia się dla niej miejsce w lodówce. Na kiełbasie gotuję zalewajkę, dodaję do chłopskiego garnka, a do czasu do czasu nie ma to jak jajecznica na kiełbasie. Latem grillujemy kiełbasy i w najmniej wysublimowany z możliwych sposobów pałaszujemy z pajdą chleba, musztardą i ketchupem. A kiedy, mimo że żołądek burczeniem domaga się sycącego obiadu, nie chce mi się gotować i pod ręką jest akurat kawałek kiełbasy, wyciągam z kuchennych zakamarków makaron i pomidory w puszce, by w kilka minut przygotować pyszny obiad.

Kurczak w sosie słodko-kwaśnym

Są takie dni, kiedy w kuchni znajdzie się tylko kilka podstawowych składników, na zakupy nie ma czasu lub siły, a przecież obiad wypadałoby zjeść. Podstawowe składniki to co prawda pojęcie względne i dla każdego będzie mieć nieco inne znaczenie, w moim przypadku jednak w zamrażalniku niemal zawsze czeka awaryjna porcja piersi z kurczaka, a w szafce przynajmniej kilka rodzajów makaronu lub ryżu, a to już dobra baza na szybki, pożywny i smaczny posiłek, który wcale nie musi być banalny.

Aglio, olio e peperincino, czyli makaron z czosnkiem, oliwą i chili

Najbanalniejszy z możliwych włoskich makaronów. Prawdziwy król prostoty, a ma wszystko to, czego potrzeba, by oczarowywać swoim smakiem. Przednia oliwa z pierwszego tłoczenia, aromatyczny czosnek, pikantne papryczki chili, a do tego posiekana natka pietruszki i odrobina ulubionego twardego sera. Kto nie wierzy, że to wystarczy, by dopieścić kubki smakowe i zaspokoić potrzebę na coś pysznego, niech najpierw spróbuje, bo aglio, olio e peperoncino zaskakuje i zachwyca.